kwasna | e-blogi.pl
OD A DO T 2015-11-29

Żubrujący świst momentu,
Żubrujący do korzenia.
Nie trzeba rozumieć każdego westchnienia
Wydobywającego się z ogrodu pragnień...

Zamyka korale chwil w pudełku,
By nie zaginęły gdzieś.
Raz miasto, raz wieś
Niegdyś. Niegdyś, w przeszłości.

A teraz, a dziś serce jej otwiera drzwi wprost do miłości,
Lecz czy jeszcze warto?
Krucha istota nie chce być podartą
Na strzępy kartką papieru.

Wszystko i nic. Żubrujący świst momentu u steru.
Łzy wysuszone. Ciemno tam.
W głębinach melodia gra
Preludium na cześć całokształtu.

Płyniemy do jutra wszyscy...


KRZYWA POETKA 2015-11-29

Poezja codzienności budzi się ze snu o poranku licznym.
Głos w gardle grzęźnie czasem...
Idziemy w tłum uliczny,
Tam jarmark miejski, tam życie.

Poezja rodzi się w bólach.
Krzywa poetka krzywym piórem
Pisze dyktando serca.
Od rana, przez popołudnie, do wieczora
Krzywe zakreśla znaki.

Poezja - pisana dla wyzwolenia, pisana dla draki
Nieraz. Na wyraz, na obraz, na ślad.
Krzywa poetka nigdy nie będzie już prosta.
Za to jej bicz! Za to jej chłosta!


CUDA LISTOPADOWE 2015-11-29

Zastygłam...
Przeniknęłam wyrazem w ciche zakamarki
Stron nieznanych... zimowe poczwarki
Budzą się wśród tańczących płatków śniegu,
Co blisko Ziemi zamieniają się w łzy...

Gwiazdki złociste zamrugają wkrótce,
Wtedy spełnią się dziecięce sny.
Miłość na zawsze, miłość na nigdy - obie wyryte na okładce
Książki z marzeniami...

Zastygłam...
Za czwartym razem muśnięcie telefoniczne,
Jesteś, a to zjawisko magiczne.
Ożyłam...


ZIELONE MIASTO 2015-11-25

Zielone autobusy i zielone tramwaje mkną w pędzie roztropnem,
By dowieźć zielonych mieszkańców do ich wyzwań.
Wiosna wewnątrz mieszkań
Pozdrawia zimę za oknem.

Kaczki modre, kaczki z zielonymi ogonkami dają nurka w zieleni rzeki,
Zielone przeloty ptaków nad głowami przechodniów,
Zielone myśli o przyszłości odsłaniają zielone oczy,
By zieleń serca mogła unieść się w powietrzu.

Każdy dzień jest tu zielony,
Na zielono palą się latarnie,
Małolat zielony nie wykrztusił zielonego "przepraszam",
Anioł zielony zstąpił na Ziemię.
Wszystko jest zielone w zielonym mieście.


MÓJ KOŁOWROTEK 2015-11-23

Kołowrotek wydarzeń ciągle się kręci,
Błyskiem jasności zachwyca, nawet nęci
Na nowe doznania, na nowe chwile,
A potem obraca się ciemną stroną mocy,
Aż inni i ja sama przecieram ze zdziwienia oczy.

Pocałunki czułe niewiele pomagają
Ani zestawienia mocnych postanowień.
Nic nie pomaga na kołowrotek wieczny,
Co się kręci i kręci, chaos to bajeczny?

I nic na to poradzić nie mogę,
Że pęd kołowrotka w sercu budzi trwogę,
Czas zacząć ćwiczyć jogę?
Może wtedy odnajdę właściwą drogę.


KOKON PIĄTKU 2015-11-20

Kokon piątku się rozwija,
Przemienia w motyla lub umarlaka.
Gdzieś z kątów wystaje czwartkowa draka
Z napisami po polsku.

Wizja przyszłości jest jeszcze nie sprawdzona,
W jednej chwili poprawa urody w salonie,
W drugiej chwili głos chodzący po ścianie, rozbijający się echem nakłaniania.
Jedno jest tylko pewne, iż czas szybko do przodu mknie, zaiwania!

Rozwija się kokon piątku, rozwija.
Tam zajączek uśmiechnięty, a tam niejedna żmija
Wyglądają z zakamarków ciemnych i niejasnych.
Ile jeszcze, by dojść do celu, trzeba postawić kroków własnych?


CZARNY BILANS 2015-11-18

Wszystkie lata stracone,
Wszystkie marzenia za mgłą,
Wszystkie starania wypaczone -
Odkąd pamiętam, podążałam drogą złą...


NIE WIDZĘ SENSU W ZAMACHACH 2015-11-14

Zamach na zamachu!
Czy to dlatego, iż nie mieścimy się pod powierzchnią jednego dachu?
Czy za długo istnieje ten świat?
Pytam: dlaczego zabija brata brat?!

Zamach na zamachu!
Jakie to smutne, tragiczne, złe.
Niektórzy ludzie dostają zgorem,
Nie umieją się odrodzić w porę,
Odrodzić się do miłości, do zgody...
Dlaczego wszyscy razem, w jedności, nie możemy pójść po prostu na jagody?
Tylko zawsze psujemy, burzymy, zaklinamy boskie pogody...


NIEWŁAŚCIWY CZAS NA MIŁOŚĆ 2015-11-14

Jednak to nieodpowiedni czas na nadejście miłości,
Błysnęło światełko nadziei i radości,
Ale to jeszcze za wcześnie, jeszcze za wcześnie
Na miłość i rozczarowanie jednocześnie.

Jednak to nieodpowiedni czas na nowy ból, na nowe łzy.
Piękne sny, czyste sny
Muszą poczekać na swoje spełnienie.
To było tylko wakacyjne lśnienie.


POGRZEB NADZIEI 2015-11-10

Mogiła świeża nadziei,
Poległa, nie pokonując zawiei.
Strach, ból, chłód.
Ubóstwo, głód.

Po pogrzebie ciężko się pozbierać
Z kolan...
A może nadzieja jeszcze z martwych wstanie...?


MARZENIE O TOBIE 2015-11-08

Jesteś w mojej głowie i w sercu moim.
Jesteś wszechobecny, nawet w szufladzie z bielizną Cię odnajduję.
Na jawie i we śnie Twych ust próbuję -
Są przepyszne.
Jesteś w chłodnym wietrze zawarty,
W słońcu i w szybujących kometach.
Co nie co wiesz, o takich jak ja, kobietach...
Tak mi się wydaje.
Twój dotyk czuły rozpala mi duszę.
Marzę o Tobie, marzę coraz bardziej, przyznać to muszę.


CZTERY PORY ROKU 2015-11-08

O wiośnie można powiedzieć,
Że jest świeżością,
Zielenią łąk i drzew,
Młodością ptaków,
Co z gardeł wydobywają nieskażony śpiew.
O wiośnie to powinniście wiedzieć,
Że niesie nadzieję dla zakochanych,
Dla wiecznie załamanych
I dla tych radością pijanych.
Wspaniała ta pani,
Na wiosnę cieszą się wszyscy: Polacy, Indianie i Cygani.

Co do lata -
Mucha, pszczoła, szerszeń lata
Tu i tam.
Latem ciepło jest nam,
A słońce na brązowo lub czerwono koloruje ludzką skórę.
Latem sobie odpoczywamy, pływamy w morzu lub wchodzimy na górę.
Ciepły deszcz rosi nam skronie,
A my szczęśliwie klaszczemy w dłonie!

Następnie nadchodzi pani jesień,
Nakazuje ubrać rękawiczki lub włożyć ręce w kieszeń.
Stroi się w czerwienie, brązy i żółcie,
Niekiedy jeszcze w zielenie.
Jest przyjazna dla pająków, a potem tworzy kryształy w ich witrażach,
A mgła tajemniczość wszelką wyraża.

Zima to już nie żart!
Każde drzewo nam się obnaża, biały puch zakrywa świat.
Bałwan, uśmiechnięty ziarenkami węgla, pokazuje, że on też miłości jest wart!
Nadchodzą święta, choinki zielone boją się śmierci,
Na sankach berbeć szczęśliwy się wierci!
Świecidełka ozdabiają ulice i domy,
Smutek nie ma prawa bytu,
Bo zima jest godna naszego zachwytu!


ŚPIEW SERCA 2015-11-08

Śpiewa serce, śpiewa,
Tęskni, pragnie, omdlewa,
Szybuje jak orzeł, pikuje jak mewa
I śpiewa, po prostu śpiewa!

O wiośnie i o zimie.
O tęsknocie, złości i winie.
O naturze,
O morzu, o górze.
Śpiewa o tobie, śpiewa o mnie.
Trochę naćpane, lecz śpiewa przytomnie!

Śpiewa serce, bo śpiewać musi!
Nie słyszą go tylko głusi,
Lecz nie fizycznie, a emocjonalnie -
Śpiewa dzikie to serce, śpiewa jak słowik, często fatalnie!


WIELMOŻNA PANI JESIEŃ I ODRZUCONA SZANSA 2015-11-07

Wielmożna pani jesień założyła na siebie mgłę.
Szansa na wiosnę w czasie przestrzeni teraźniejszości
Odwróciła się bez słowa, nie chciano jej.
Teraz dalej na oślep mknę!

Wielmożna pani jesień prezentuje nam najnowszą kreację:
Biała suknia z żółtymi cętkami. Trochę brązu wilgotnego.
Żałować? To ja prowadzę swoją narrację.
A pani jesień jest świadkiem wydarzenia tego.

Wielmożna pani jesień króluje na scenie mody,
Jest piękna, nie brak jej urody.
A matka natura tylko patrzy i podziwia dziecko swoje.
Jak mgliście tutaj jest, jak mgliście zapisują się listopada zwoje.


BURZA 2015-11-06

Trzaskają pioruny i słychać grzmoty,
W szklance wody burza,
O nicość, o brak słów, o głupoty!
A na imię jej było Róża.

Pada deszcz, zacina z boku,
Skład myśli posypany popiołem.
Poetycko omawiam życie, cały czas w toku!
Tak trudno iść z podniesionym czołem
Pod wiatr.

Milknie burza, milknie z wolna,
W krainie czarów uśmiecha się myszka polna,
Czy wyjdzie tęcza kolorowa?
Czy do nowego rozczarowania mam być gotowa?

Sen najlepszym przyjacielem.


PIĘKNO JESIENI 2015-11-02

Piękna to pani, piękna.
Sukienkę ma bardzo kolorową.
Złotą, zieloną, czerwoną, bordową.
Ciepła, miła, nie wymięka.

Z drzew spadają dobroczyńcy.
Ułaskawienie dla złoczyńców,
Którzy się nawrócili.
Zawirowanie dobrego duszka.

Piękna to pani, piękna.
Wspaniała i wyniosła -
To jesień, nie wiosna.
Absolut i nicość. Mila w głębi tylko swej radosna!


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]