PRZED PÓŁNOCĄ | kwasna | e-blogi.pl
PRZED PÓŁNOCĄ 2019-09-09

Przed północą pisze słowa jak zawsze,
Otula nimi świat niczym kocem ciepłym,
W przedsionku wiszą zapomniane płaszcze,
Rejs na ten kurs raczej niebezpiecznym,
Lecz pozostało już tylko to, nic więcej...

Ktoś powiedział "dzień dobry", ktoś z kulturą,
Ktoś podziękował za śniadą odpowiedź;
Taniec z bardzo smętną chmurą, granatu chmurą,
Dla niemych serc cisza odprawia spowiedź...
Rozbujane morza, majtkowie jak recydywiści.

Przed północą produkcja balsamu dla duszy,
Wielki upominek od ojca, to tęczy kolory,
Płyną strugi kryształowe, koniec to suszy,
Nadzieja w wydruku materiałów ma swe walory;
Tarcza odbiła dotyk skrzydeł adonisa...

Stany podwyższone, ale zniżone kapsułką,
Uporządkowane chwile jak książki na regale,
Zadzwoniła osoba, nie była nigdy pszczółką,
Lecz nieodebrana rozmowa, kąpiel w kanale
I rozwiały wiatry przestrzeń na cztery strony...

Przed północą pijane statki w rejs ruszają,
Ktoś rozbił szybę, bo korek się nie podobał,
Ratowników chorzy po pijaku zastraszają -
Zbiorowa to już mogiła, zbiorowa to już żałoba;
Stękają teraz z braku słońca, a susza była...

Padają więc deszcze, czeszą się w strumienie,
Kałuża za kałużą - całe miasto w nich tonie,
Sny jak koguty pieją już i stroszą ostre grzebienie,
Trudno stanąć po którejkolwiek zatem stronie -
Prawda z kłamstwem mają intercyzę głupoty...


Dodaj komentarz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]