MOJA MATEMATYKA | kwasna | e-blogi.pl
MOJA MATEMATYKA 2017-06-25

Liczę kamyki i kamienie.
Zatrzymuję czerni strumienie
Czarną mocą tej pory,
Zaklejam zranień otwory.

Liczę sekundy i minuty.
Nie będę odbywać pokuty
Z wieczności i przemijania,
Było, nie ma kochania.

Liczę słowa i całe zdania.
Podam rękę gwiazdom,
Ukłonię się lata blaskom,
Koniec żałowania.

Liczę myśli i wspomnienia.
Płakać jednak nie będę,
Pójdę, szczyt zdobędę
Ten, który zdobyć chcę.

Liczę ciszę i krzyki.
Przeganiam smutną mgłę,
Stawiam jej pytajniki i wykrzykniki,
Zaczynają się radosne pikniki.

Liczę plusy i minusy.
Sklejam strzaskaną filiżankę marzeń,
Leczę podrapania i obszerność obrażeń,
Czynię żywe susy.

Liczę oddechy i bezdechy.
Wyrzucam upadłe grzechy
Do prania w spowiedzi,
Diabeł i anioł we mnie siedzi.

Liczę miesiące i lata.
Pełna to już data,
Gorąca, całkiem burzowa,
Znów będę próbować, zaczynać od nowa.


Dodaj komentarz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]