kwasna | e-blogi.pl
PRZYNĘTA NA MOTYKĘ 2020-01-22

Rozlało się mleko, droga mleczna,
Potknęła się o kamień albo o głaz,
Skrajna jej psychika i niebajeczna,
Postępowała raczej jak żółw, płaz.

Milczenie kręgów w zaklinaniu minuty,
Niby obietnice przyjazdów, spotkania,
Lecz niesmaczne coś pustki, stare buty,
Na razie wciąż trwają wielkie poszukiwania.

Pozbierała pineski, ażeby się nie ukłuć,
Będzie dobrze, zawsze jest i musi,
Wiele poplątanych jak liany tutaj uczuć,
Nie inaczej, na motykę też się pokusi.


WESOŁA BABCIA I WTÓRUJĄCY DZIADEK 2020-01-22

Dziś babcia jest wesoła
I dziadek jej wtóruje,
Wnuczek był tu zgoła,
Czekolada mu smakuje.

Dziś babcia jest fajna
I dziadek też jest fajny,
Chwila miła i zwyczajna,
Moment trochę skrajny.

Inne lata babcia smutna
I dziadek jej wtórował,
Zapomnienie - chwila pokutna,
Wnuczek nie pamiętał.

Dziś babcia jest szczęśliwa
I dziadek też szczęśliwy,
Choć babcia bywa hałaśliwa,
To moment tak urokliwy.


ZAGRACONE PODWÓRKO 2020-01-22

Zagraciło się lękiem podwórko,
Trzeba dalej walczyć z wiatrakami,
Przez chwilę unosiła się jak piórko,
A teraz znów kamienie z wersami.

Utworzyła zapis jak w pamiętniku,
Szybko i prosto, linia niczym drut,
Zaraz biegiem do kąpieli i w ręczniku,
Jeszcze wyczyścić należy ładnie but.

Zagraciło się strachem podwórko,
Minęła kolejna chwila jak sekunda,
Trzeba zaufać intuicji i marmurkom,
Ten rok ma być jak wygrana runda.

Oddech przyspieszony jak na randce,
Ale randki nie ma i nie będzie,
Pogratulować Agnieszce i też Hance,
Radość pojawi się za chwilę wszędzie.


GOREJĄCA WIADOMOŚĆ I PROWENIENCJA 2020-01-21

Goreje wiadomość przywitaniem,
A ucieczki dzieją się jamnicze,
Następnie dialog przed wezwaniem,
A poszukiwania są jak stronnicze.

Tutaj nie powinno się narzekać,
Inny ojciec patelnią dałby w głowę,
Tutaj należy wdzięczność nawlekać,
A koraliki zamknąć w serca gablocie.

Później odezwać miała się słowem,
Na razie milczenie w potędze czasu,
Godziny namalowały się kolorowe,
A tęcze w deszczach i spod szałasu.

Goreje wiadomość przywitaniem,
Miło, bo adonis skończył kadencję,
Za pan brat z sytuacją, z szukaniem;
W tramwaju dokończyła proweniencję.


KONIEC ŚWIĘTA STAŁEGO KLIENTA 2020-01-21

Święto się skończyło z hukiem,
Stała klientka jak niewidzialna,
Kasa umarła, blisko z brukiem,
Więc klientka czekała i czekała...

Humorek nie dopisywał finezją,
Wczoraj to było wczoraj i tyle,
Klientka zderzyła się z amnezją,
Starszy pan - podrywacz, badyle.

Święto się skończyło z przytupem,
Stała klientka jak niewidzialna,
Lecz udało się, nie stała się trupem
I wydruk listu do świata zrobiła...


RYJEK SIĘ WYDARŁ 2020-01-21

W przeciąganiu lin ryjek nietoperza,
A to zapętlenie w pętli swych czasów,
Coś o niebyciu pedałem i że zmierza,
A przecież nie było słychać obcasów.

Co to ma za znaczenie, jeśli nicość
W dążeniu do zarywania maseczek?
Zbyt dużo strachów, jakaś to litość?
Postawię tu rodzinę całą kropeczek.

W przeciąganiu lin ryjek wieprzowy,
A to przecież nie w dresach jest sęk,
Warto zaopatrzyć się w gaz pieprzowy?
Troszkę strachu, niesmak, jeden stęk.


DZIEŃ DOBRY I DO WIDZENIA 2020-01-21

Dzień dobry i do widzenia,
Autografy złożone jak Picassa,
Punkt zależy od spojrzenia,
Wyrwała się spod tego lassa.

Dzień dobry i do widzenia,
Żadnej propozycji dla niej,
Do następnego posiedzenia,
Wcale nie lepiej i nie lżej.

Dzień dobry i do widzenia,
Autografy złożone jak prezydenta,
Za mało wciąż ma doświadczenia,
Powrót i znów jak pominięta.

Dzień dobry i do widzenia,
Następny raz będzie w marcu,
Notka dla faktu potwierdzenia,
Budowa cepa trwa w kwarcu.

Dzień dobry i do widzenia,
Nic poza tym, nic poza tym,
Już nawet żadnego powodzenia,
Człeku, radź sobie sam ze złym.


PUSTKA, POCZWARY I ZACHWYT 2020-01-21

Pustka w tym dzbanie,
Niepokoją te zawirowania,
Nie ma ciebie, kochanie,
Choć obietnic chyba tysiące...

Poczwary północy widnieją,
Sen może nadejdzie,
A reszta nie będzie zawieją,
Spojrzę świtem, słońce wzejdzie.

Pustka w tym dzbanie,
Lecz nie taka jak pełnia księżyca,
Będzie dobrze, kochanie,
Teraz już wszystko mnie zachwyca.


POŁOWICZNE PARAMETRY 2020-01-20

Załatwione parametry na pół,
Zapis rozjeżdża się czasem,
Zaczesanie włosów, czysty stół,
Beznadzieja idzie z hałasem.

Straszna cisza jak krzyk dwa,
Każdy obiecujący tak milczy,
Widocznie czas taki i jego mgła,
Wilk i tygrys - obaj są jak wilcy?

Załatwione parametry na pół,
Korona prawdziwa, ale to walka,
Chwila wspólnego tańca i dół,
Lecz ta, z krwi i kości jest lalka.

Obszerne kielichy poniedziałku,
Litr za litrem, witamina jabłka,
Utracjusze w stycznia rozdziałku,
Lecz wciąż na kolanach żabka.

Załatwione parametry na pół,
Bruzdy cyklonu i wulkanów też,
Rytmy zakłócone bąków i pszczół,
A zdziwiony wygląda także jeż.

Gromada bluzek i sukienek,
To koleżanki są wybory, nic nici,
Dźwięki niepokojące scenek,
To wylądowali na dachu kosmici.


KANKAN ŚWIATA I ŚWIĘTO STAŁEGO KLIENTA 2020-01-20

Świat tańczy kankana z rzeką,
A plamy ropy są nieszkodliwe?
Listy prawie są i sen pod powieką,
Czy te wyznania są prawdziwe?

Stała klientka, święto klientki,
Czy aby na pewno? Właśnie tak?
Pejzaż życia jak gepard w cętki,
Na razie wyspa i statku wrak.

Chciała nawet o pomoc prosić,
Lecz nieśmiałość to jej domena,
Na razie nie będzie tego głosić,
Częściowo spełniona ta scena.

Świat tańczy kankana z wiosną,
A wiosna między zimy wersami,
Rówieśnica znów mamą, rosną,
A ona w dziurze, tylko ze słowami.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]