kwasna | e-blogi.pl
TRZASNĘŁO O BRUK 2018-11-13

Trzasnęło jak gromem,
O ziemię walnęło, trzask,
Ekspedycja promem,
Na głowie z myśli kask.

Kadencje wdzięczne są,
Słońce ciemno-jasne,
Otulają się godziny mgłą,
Przejścia zbyt ciasne.

Do lepszego świata iść,
Nie rzucać kamieni,
Opada ostatni już liść,
Czy jutro coś zmieni?

Trzasnęło jak gromem,
O ziemię uderzyło, huk,
Otrzeźwienie szronem,
Zimny miejski ten bruk.


SAMOTNY CZAS NOCY 2018-11-12

Nocy czas, samotny czas,
Lecz bez łez, bez smutków,
Daleko szeleści las,
Poranek wśród ogródków.

Hebanowe sprawy wracają,
Góry i doliny na przemian,
Serca znów się nie kochają,
Kamienie dźwiga ziemia.

Nocy czas, samotny czas,
Lecz bez snów, bez snów...
Ostatnie wspomnienie nas,
Księżyc rodzi się w nów.

Odbudować dom z gruzów,
Taki jest życia jeden cel,
Nie wpuszczać intruzów,
Za oknem zima, biel....

Nocy czas, samotny czas,
Marzenia jeszcze w ziarnie,
Pełen but, pełen gaz,
Przyszłość - jest już fajnie.


ZAPALONY KONAR I DZIEWICA Z ODZYSKU 2018-11-12

Taki zapalony konar od zapałki,
Młody, jędrny, to nie przechwałki
I lica rumiane, i pierś mężna,
Gotowość jego duża, prężna.

Pierwsze e-spotkanie to jest,
A już ciało ma przed sobą test,
Dusza mniej ważna i serce,
Ważne, by ręce były sprawne
I też usta, czerwone, soczyste,
By konary mogły płonąć...

Taki zapalony konar od iskry,
Szybki, prędki, błyskawica,
Nagle wódka wjeżdża, magie prysły,
Ucieka z odzysku dziewica.


LIST ELEKTRONICZNY 2018-11-12

Napisałam list elektroniczny do chłopaka
Z dawnych lat, wspomnień nadszedł czar...

Dowiedziałam się, że byłam za gruba
I za bardzo sobą byłam, szalona taka.

Dziś spoglądam wstecz tylko na chwilę,
Wtedy niosły na skrzydłach mnie motyle...

Dziś natomiast codzienność wielka króluje
I to, co było dawniej, nie wróci ani razu...

Nie przyjedziesz nigdy do mnie, nigdy...
Obietnica rzucana zawsze na wiatr...

Wysłałam uśmiech elektroniczny do ciebie,
Lecz to nie zmieni już nic, opadły dłonie...

Miłość nie wskrzesza się, nie płonie
Jak pochodnia, która oświetlała drogę...

Dziś muszę iść do przodu, tylko do przodu,
To ostatni list, jaki wysłać chłopakowi mogę.


KLUCZ DO MIASTA NA IMIENINY 2018-11-12

Orszak konny, Marcin święty,
Ulica kolorowa niczym tęcza,
To idzie korowód rozwinięty,
Klucz do miasta już wręcza
Prezydent świętemu Marcinowi
I prezydent były całego kraju
Składa życzenia Poznaniowi:
Wspólnego świętowania w raju
Stu lat niepodległości, bez urazy,
Bez wojen i podziałów złych
I zdjęcia niczym historyczne obrazy
Uwiecznione, i choć kolor mgły
Mają chmury na całym niebie,
Każdy wiwatuje i radość z siebie
Wydobywa w ten dzień uroczysty,
Mowa w języku obcym i ojczystym,
I już orkiestry dęte dają czadu,
Serpentyny lecą biało-czerwone,
W porządku służb, dojść do łady,
Widzę ptaka wysoko, chyba wronę
Lub metalowego jastrzębia,
Już rogale są jedzone, smakowane,
Już naród w siebie się zazębia,
Serca bijące, tramwaje zapakowane
Po brzegi, w nich śledzie,
Macha dziecko, macha ojciec dłonią,
Bimba szalona jedzie,
Nie ma bratania się z monotonią,
Jest wiwat! Jeszcze raz wiwat!
A na koniec zdjęcie, pamiątkowy wywiad.


POLSKA NIEPODLEGŁA I DALEJ 2018-11-11

Przeszłości coraz bardziej odległa,
Północ już wybiła, Polska Niepodległa,
Więc wiwat! Wiwat! Krzyczą tłumy,
A ja samotnie wkraczam na tumy
I wołam: wiwat! Wiwat Ojczyzno!
Ty moja Ziemio, w sercu ojcowizno.

Przeszłości chętna robić mi masaże,
Bez urazy i bez polotu odpowiem,
Iż najwyższy czas sobie wybaczyć
Tą teraźniejszość nieczułą, skreśloną
I zadrżę wraz z osiką przy drodze,
Zamilknę, pozwolę tobie zobaczyć,
Jak to teraz się układa mieszkańcom,
I pozwolę zapomnieć o samotności...

Przeszłości coraz bardziej odległa,
Północ już wybiła, Polska Niepodległa,
Więc wiwat! Wiwat! Krzyczą tłumy,
A ja odnajduję zagubione rozumy
I wołam: wiwat! z całych sił, całą mocą,
Nie płaczmy - barwy życia się tu łopocą.


POWIĄZANIA RZĘDOWE 2018-11-11

Powiązania rzędów prostych z falistą linią
Rozbrzmiewają niczym hejnały władcze,
Organista bywa pijany, uczniowie przewinią,
Jakie podjąć decyzje tu zaradcze?

Wszystkie sposoby już są wykorzystane,
Wszystkie ścieżki są już w labiryncie
I liść aloesu kładziony na krwawiącą ranę,
I myśli liczone na liczydle złudzeń...

A może to właśnie nie złudzenia, tylko siła?
Może właśnie drogą ekonomii trzeba iść?
Może w ten sposób róża nie będzie przegniła,
A za zimą poczeka ten z drzewa ostatni liść?

Powiązania rzędów rozległych z linią prostą,
Nowa wiedza wkładana do szuflad mądrości,
Zapisane treści, zasady w dziale z chłostą,
Jedno jest pewne - trzeba walczyć po całości.


BOGACTWO KRAJU 2018-11-11

Znów mówią, że tak łatwo w kraju
Jest żyć, że wszyscy mają pracę,
Znów mówią, że jesteśmy w raju,
Na zielonej wyspie, walka o płacę
Jednak trwa, o chleba kawałek,
A bez pleców bardzo szerokich
Trzeba być jak tygrys, zapałek
Też nie uświadczysz, głębokich
Ran nikt nie chce już opatrzyć,
Tylko reklama goni reklamę,
Biznes się kręci, teraz patrzyć
Zza szyb należy, zamknąć bramę
Dobroci serc, wytknąć palcem
Słabszych i żebrzących, głodnych...
Rozstać się z nowo narodzonym malcem,
A potem płakać z bezsilności...

Ktoś podchodzi cicho doń,
Milczy, światło, jasna dłoń
Zabiera samotną duszę
Do czyśćców o liczbie dużej...


ESKAPADA ROZŁOŻYSTA 2018-11-10

Gałęzie rozłożyste ma drzewo,
Afrodyta posągowa, złocista,
Patrz na prawo, patrz na lewo,
Temida brązowa, czysta.

Szuflady administracji, szał,
Powiewają chorągwie nadziei,
Szuflady zespolenia, grał,
Grał trębacz melodię zawiei,
Która skończyła się o świcie
I zaświergotały ptaki szczęśliwe,
Nie dowierzając, iż w zenicie
Ujrzą cudy nad cudami, płaczliwe
Kobiety, dzieci skaczące wokoło,
Działo się, wiwat! Zbiorowisko
Zaśpiewało hymn gromko, wesoło!

I już w eskapadzie do przygody,
Nogi same się rwą, i tańczą dwie,
I choć brak tu losu złotej pogody,
To w wolności serce dziś mknie.


TAK MYŚLĘ SOBIE... 2018-11-10

Tak sobie na skraju myślę,
Co to było ten nasz czas?
Nie wiem, czy list wyślę,
By pogodzić głupich nas.

Choć wiem, że to nie tak,
Że powrotu nie będzie,
Choć wiem, że jest brak,
Lecz los panuje wszędzie.

Tak sobie myślę na skraju,
Czy szansy było więcej?
Nie wiem, czy na brzegu ruczaju
Kochać mogliśmy się goręcej?

Choć wiem, że każdy sobą,
Że powrotu nie chcemy,
Choć wiem, że tylko ozdobą
I dziś już nic o sobie nie wiemy.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]